tajskie jedzenie uliczne

Tajlandia kulinarnie – czy wiesz, że…?

Wybierasz się do Tajlandii i chcesz rozsmakować się w tutejszej kuchni? To świetny pomysł!  W końcu dorobek Tajów to nie tylko Wielki Pałac w Bangkoku, zabytki Autthaya czy Chiang Mai, ale również absolutnie wyjątkowa i w wielu aspektach całkowicie oddmiena od europejskiej, kuchnia tajska.  Zobacz czego warto spróbować, czego lepiej unikać, a na co nie warto się nastawiać podczas kulinarnej podróży po Tajlandii! 

Ser, musztarda? Tajlandia to nie ten kraj

Na półkach tajskich sklepów, nawet popularnego Seven Eleven, nie znajdziemy żółtego sera, jogurtów, musztardy, serów pleśniowych – dostępne są rzadko, zazwyczaj w większych sklepach, a ich ceny są wielokrotnie wyższe, niż w naszym kraju. Podobnie jest z pieczywem, które w tym regionie świata występuje jedynie jako chleb tostowy.

Tajskie desery? Na własną odpowiedzialność!

Tajskie desery przygotowane są z wielką starannością – kolorowe, atrakcyjne, udekorowane mnóstwem marcepanu i innych słodkości. Niestety, w smaku niemal zawsze rozczarowują. Najczęściej są po prostu mdłe, a czasem możemy spotkać również niecodzienne połączenia jak np. bita śmietana i pasta z ostrych krewetek…

Ryż w KFC?

Tak! Zarówno w Tajlandii, jak i w większości krajów Azji, można zamówić ryż do hamburgera. Tylko spokojnie – frytki również są dostępne. Szaleństwem pod tym względem może pochwalić się Malezja, w której możemy dostać również hamburgery z ryżu oraz… McFlurry z Duriana.

Duriany, och te duriany

Czy wiesz, że durian to nie tylko najbardziej kaloryczny, ale również śmierdzący owoc na świecie? Jeśli przeżyjecie doznania węchowe, smak jest całkiem przyjemny i na pewno warty spróbowania. Ze względu na zapach, w Tajlandii możecie wszędzie zobaczyć oznakowania „zakaz duriana”, którego nie można wnosić do hotelu, samolotu i innych miejsc publicznych.

Nóż? A po co Ci nóż?

Tajowie jedzą pałeczkami lub łyżką i widelcem. Nóż uważany jest za narzędzie zbrodni i z niego się po prostu nie korzysta. Po prawdzie – co w tej kuchni można kroić?

Wszędobylskie słomki i napoje do reklamówki

Możesz być zaskoczony, kiedy po zakupie puszki coli, Pani ekspedientka w sklepie otworzy Ci ją, wleje do reklamówki i doda do niej lód oraz rurkę. Szokujące rozwiązanie jest bardzo praktyczne – worek z lodem i napojem wytrzymuje dłużej w 30-40 stopniowym upale, a do tego picie z butelki uważane jest w Tajlandii za nieestetyczne. Wystarczy więc trzymać reklamówkę za rączki i raczyć się napojem z rurki, kiedy tylko mamy na to ochotę!

Tajowie nie gotują

Jedzenie na ulicach jest tak tanie, że w wielu krajach azjatyckich gotowanie jest absolutnie nieopłacalne. Tajowie, Malajowie, Indonezyjczycy w większości nawet nie posiadają sprzętów kuchennych w domu. Gotują jedynie od święta, jeśli zapraszają przyjaciół. Jedzenie na ulicach jest dostępne na każdym kroku, nie ma więc obawy, że zgłodniejesz i nie będziesz miał gdzie znaleźć jedzenia. Co to, to nie!

Powiedzenie co kraj, to obyczaj sprawdza się w przypadku Tajlandii w 100%! Kuchnia tajska to przygoda, która podczas pobytu w tym kraju, nie może ominąć nikogo! Jeżeli chcecie skosztować tajskich specjałów w domowym zaciszu, zapraszamy do skorzystania z oferty jednej z wielu tajskich restauracji dostępnych na Pyszne.pl. Duriana może i zamówić się nie da, w menu znajdziecie jednak liczne dania, które pozwolą Wam choć na chwilę przenieść się w świat tajskich smaków i aromatów!